Nie będzie szampana, wina, ani innego alkoholu. Ani fajerwerków, ani zacnych kolegów klepiących cię po plecach i mówiących "Hej chłopie, tak trzymać!". Wcześniej zastanawiałem się, po jaką cholerę ludzie obnażają się co ranka, pisząc o sobie osobom, których w życiu nie widzieli/nie zobaczą. Po jakiego czorta?
Teraz sam stałem się taka osobą.
Czytam blog
iczka , codziennie zerkam, co nowego ustrzelił
alkos... Może i ja pokażę coś wartościowego w swych postach?